Zupy restauracyjne
Podróżując po różnych krajach i jadając w różnych restauracjach zbierałam pomysły na dania i wystrój do mojego lokalu, o którym marzyłam przez długie lata. Moja restauracja miała być zbiorem pomysłów całego świata. Pozostawało jednak pytanie jak i gdzie założyć swoją restaurację? To pytanie męczyło mnie od dawna. Gdy już w pewnym momencie życia uzbierałam sporą sumę pieniędzy, zdecydowałam się podjąć to wyzwanie i zabrać się za otworzenie restauracji do spółki z przyjacielem. Zaczęłam szukać informacji ile pieniędzy trzeba mieć na rozpoczęcie takiego interesu i ile jeszcze kredytu potrzebujemy, by rozpocząć działalność. Oczywiście trzeba dobrze ustalić lokalizację i sprawdzić konkurencję. Planowanie finansów zajęło sporo czasu i przerosło nasze oczekiwania, jednak chciałam, by nasz lokal był inny niż pozostałe restauracje. Sam projekt wnętrza był bardzo zachęcający, jednak sala i jej wystrój to nic w porównaniu z zapleczem. Restauracja musiała mieć spore zaplecze, by można było przechowywać wiele rzadkich produktów, a wyposażenie kuchni i spełnienie wymogów sanepidu pochłonęło majątek. Kuchnia musiała być duża, by można było przygotowywać równolegle potrawy wymagające różnych warunków i naczyń do przygotowania. Gdy nasz restauracja miała już odpowiednią ilość stolików, sztućców, pomieszczeń dla personelu oraz pozwolenia BHP i sanepidu. Mogliśmy zacząć myśleć o kolejnym kroku. Umowy z dostawcami, zatrudnienie personelu, pozwolenia na alkohol. No i jeśli ktoś myśli, że restauracje powstają jak grzyby po deszczy, to myli się i to bardzo. Takie prozaiczne rzeczy ciągnęły się długie miesiące. A tu już trzeba płacić za wynajęcie lokalu, prąd, woda itd.… Koszty nam rosły a zysków na horyzoncie nawet nie ma. Żyliśmy jednak tym, że nasza restauracja, będzie oryginalna, będzie miała ciekawy wystrój i niespotykane menu, a to na pewno przyciągnie klientów. Jeszcze trzeba było postarać się o pozwolenie na organizowanie imprez i restauracja prawie gotowa. Akcja promocyjna to już ostatnie wyzwanie przed otwarciem naszej restauracji. Od tamtych ciężkich chwil minęło już sporo czasu i muszę powiedzieć, że bardzo się cieszę, że wytrwaliśmy w tych ciężkich chwilach.